|
:D |
| Autor |
Wiadomość |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
|
|
|
 |
thom

Dołączył: 20 Kwi 2005 Posty: 758 Skąd: z planety K-pax
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 20:33
|
|
|
no tak wlasnie sie dowiedzialem ze :
telefon do RM: – „Tygodnik Powszechny”, „Gość Niedzielny”
i „Fakty i Mity” zatruwają dusze katolików.
A ja nagminnie czytam "Fakty i Mity" ktore polecam (do dostania w dobrym kiosku za 2.80 w kazdy piatek)
Oj spale sie w piekle ... |
_________________ Głowa jest jak grucha pełna cementu - przestajesz nią ruszać i powstaje beton
..........................................................................................................Anonim |
|
|
|
 |
ewra
Dołączyła: 06 Lip 2005 Posty: 2330
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 21:40
|
|
|
Aberade, ty chcesz, żebyśmy ze śmiechu poumierali |
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 21:43
|
|
|
lepiej ze smiechu niz z jakiegos innego powodu
normalnie kocham rydzyka "100 razy bardziej niz boga , ojcze rydzyk i twoja matka niepokalana"
huuuuuu ale hard core |
|
|
|
 |
thom

Dołączył: 20 Kwi 2005 Posty: 758 Skąd: z planety K-pax
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 21:44
|
|
|
| ewra smiech to zdrowie... |
_________________ Głowa jest jak grucha pełna cementu - przestajesz nią ruszać i powstaje beton
..........................................................................................................Anonim |
|
|
|
 |
ewra
Dołączyła: 06 Lip 2005 Posty: 2330
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 21:45
|
|
|
| Ale mnie już brzuch boli... |
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 21:48
|
|
|
ja z moim wujem (tym co robi nam mieszkanie) jechalismy kiedys samochodem, latem
stoimy w korku przed rondem (rond jest w poznaniu tyle co we wrocławiu mostów) a w samochodzie obok zakonnice i "mocherowe berety" (berety w domu zostawily ale po wyrazie twarzy bylo widac ze zaciete kobity)
wiec: znalezlismy radio maryja i na caly regulator
udawalismy skupionych, ciemne okulary na oczach ......
okna otwarte
jak ruszylismy i minelismy rondo myslalam ze zapluje przednia szybe ze smiechu |
|
|
|
 |
thom

Dołączył: 20 Kwi 2005 Posty: 758 Skąd: z planety K-pax
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 21:49
|
|
|
| ewra napisał/a: | | Ale mnie już brzuch boli... |
ktos mi powiedzial ze smiech to bardzo dobre cwiczenie przepony wiec dlaczego nie... |
_________________ Głowa jest jak grucha pełna cementu - przestajesz nią ruszać i powstaje beton
..........................................................................................................Anonim |
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
Wysłany: Sro Wrz 28, 2005 22:15
|
|
|
http://www.malcolm.serwus.pl/mucha.mpeg
jak oni to robią?
[ Dodano: 28-09-2005, 22:19 ]
Gdyby faceci rodzili dzieci to:
Urlop wychowawczy trwałby 2 lata i byłby płatny w wysokości 100% poborów.
Szybko przestaliby myśleć, że bliźnięta są takie słodkie.
Naturalne poczęcia zostałyby uznane za przestarzałe.
Poranne wymioty zostałyby ogłoszone narodowym problemem zdrowotnym nr 1.
Dzieci już w szpitalu musiałyby nauczyć się korzystania z toalety.
Wszystkie metody kontroli narodzin byłyby w 100% efektywne.
Mężczyźni ochoczo podejmowaliby rozmowę o poważnym związku.
Synowie musieliby bezwarunkowo wracać do domu przed 22.00
Cały okres ciąży spędzaliby w łóżku.
W każdej restauracji menu na wynos obowiązkowo musiałoby zawierać lody i ogórki kiszone.
Powstałby nowy trend w modzie: "Garnitury ciążowe"
Każdy Pub obowiązkowo musiałby mieć wydzielony kącik do zabawy dla dzieci.
Wózki dla dzieci miałyby obowiązkowo alufelgi, szerokie sportowe opony,
spojlery itp.
Mieliby dobrą wymówkę dla swoich brzuszków (przynajmniej przez kilka miesięcy).
Dzień ojca byłby dniem wolnym od pracy a kto wie czy nie byłby to nawet i
TYDZIEŃ OJCA.
A kobiety... Kobiety nareszcie mogłyby rządzić światem!
_________________
[ Dodano: 29-09-2005, 18:13 ]
Idzie sobie dziewczyna z wielkim biustem. Podchodzi do niej gostek:
- Daj ugryźć cycucha...
- S......dalaj!
- Dam Ci stówę.
- Wal się na ryja bucu!
- Tysiąc...
- Won! chamie
- Pięć tysięcy!
I tu się laseczka zadumała. 'Pięć tysięcy piechotą nie chodzi...'
- OK. Chodź do bramy.
Poszli. Podniosła bluzkę i gostek zaczyna miętosić cyce. Mija kilka minut.
- No gryź, na co czekasz?!
- Ku*wa, 5 tysięcy... drogo...
[ Dodano: 30-09-2005, 08:27 ]
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Pewien Amerykanin miał dziewczynę imieniem Wendy. W dowód miłości Wytatuował sobie jej imię na małym z tym, że pełne imię było widoczne Jedynie w stanie - nie bójmy się tego słowa - erekcji, a tak normalnie To tylko była widoczna pierwsza i ostatnia litera: 'W' i 'Y'. Pewnego dnia Pojechał na Jamajkę. W którymś momencie zachciało mu się siusiu. W szalecie, Przy pisuarze spostrzegł, że Murzyn, który sikał obok niego, też ma Wytatuowane litery 'W' i 'Y'. Spytał go: 'Hej koleś, to i Twoja dziewczyna Ma na imię Wendy ?'. Murzyn na to: 'Nie. Ja mam wytatuowane: Welcome to Jamaica ! Have a nice day'
[ Dodano: 30-09-2005, 09:28 ]
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
i dla panów o paniach http://autokacik.pl/files/275561372-beer.jpg uważajcie na kobiety!! |
|
|
|
 |
ewra
Dołączyła: 06 Lip 2005 Posty: 2330
|
Wysłany: Sob Paź 01, 2005 00:41
|
|
|
Dobre to o Amerykaninie i Murzynie |
|
|
|
 |
dude
Gość
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 09:54
|
|
|
Bolek i Lolek pod namiotami. Jest noc.
Bolek:
- Lolek ? walisz konia ?
Lolek:
- Taaaa
Bolek:
- To wal swojego !!
Pewnego dnia spotyka miś zajączka, który ma na uszach prezerwatywy.
- Te, zając, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...
- No dobra ale po co Ci te prezerwatywy na uszach?!
- Bo podkreślają mój ch...owy nastrój. |
|
|
|
 |
pako

Dołączył: 04 Paź 2005 Posty: 28 Skąd: Poleska 43
|
Wysłany: Czw Paź 06, 2005 15:22
|
|
|
Diabel na ziemi spotyka niemca, ruska, i polaka.
Obiecuje co tylko sobie wymysla dla tego, ktory wsaze im "najdalsza odleglosc" na koncu ktorej nic nie zobaczy.
Niemiec mowi:
- 100 000 km....
Diabel wyskakuje, rozglada sie...:
- wszystko widze.....
Rusek:
- 100 000 000 km....
diabel wyskakuje, patrzy... efekt jak poprzednio:
- wszystko widze
Polak mowi:
- diabel... no wku*we....
Diabel sie zamyslil....:
- cholera.... ty polak, a ile jest no wku*we???????
Polak:
- nie powiem....
Diabel jeszcze kilka razy go poprosil bez wiekszego skutku i dal to co obiecal.
Po jakims czasie Diabel znowu wraca na ziemie i spotyka bace na drodze a, ze go ta odleglosc "no wku*we" bardzo intrygowala zapytal bacy ile to jest...
Baca sie zastanowił:
- hmm jak by ci to wytlumocyc panocku...
rozejzal sie po okolicy i mowi:
- widzis to drzewo, o tam?
Diabel:
- no widze...
Baca:
- to jak do tego drzewa i w h*j dalej...
|
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
|
|
|
 |
tomas

Dołączył: 20 Cze 2005 Posty: 99 Skąd: 47
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 00:29
|
|
|
:: Ostatnie słowa usłyszane tuż przed śmiercią ::
- To tylko draśniecie.
- Jedź, prawa wolna!
- Do wesela się zagoi.
- To na pewno tylko kot tak hałasuje w ogródku.
- Lekarz mówi, ze najgorsze już minęło.
- Ta bomba to robota amatora.
- Popatrz zaraz dziadek zrobi fikołka.
- A co mi tam! Zabije albo wyleczy!
- To był najlepszy seks w moim życiu.
- Na pewno nie jest nabity.
- Nie zastrzelisz chyba człowieka patrząc mu prosto w oczy!
- Nigdy nie czułem się lepiej.
- Ten gatunek nie jest jadowity.
- Spójrz, nauczyłem się prowadzić jedną ręką.
- Tylko patrzę, czy lufa jest dobrze wyczyszczona.
- Nie wiedziałem, ze to pańska żona.
- Oczywiście mam nadzieje, ze mimo wszystko zostaniemy przyjaciółmi.
- Wchodź do wody, tu nie ma żadnych rekinów.
- Raz kozie śmierć.
- Przecież ci mowie, głupia babo, że to nie jest pod prądem. |
_________________ "Uri-no tsuru-ni nasubi-wa naranu" -
Bakłażany nigdy nie wyrosną na krzewach dyni. |
|
|
|
 |
ewra
Dołączyła: 06 Lip 2005 Posty: 2330
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 00:33
|
|
|
Fajnie Mandaryna śpiewa, coooo Ja też tak umiem, a nawet troszkę lepiej |
|
|
|
 |
thom

Dołączył: 20 Kwi 2005 Posty: 758 Skąd: z planety K-pax
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 10:21
|
|
|
- Słoneczko...
- Tak, kotku?
- Zrobisz śniadanie, rybko?
- Oczywiście, skarbeńku.
- Jajeczniczkę, rybko?
- Ze szczypiorkiem, pieseczku.
- Ale na masełku, żabciu?
- Nie może być inaczej, misiu.
- K*a, myszko... przyznaj się! Ty też nie pamiętasz, jak mam na imię...
=============
Żona wyjechała w delegację. Mąż rankiem bierze dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jadą do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy w drugim.
Jadą do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymał:
- Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły , bo się w końcu na lekcję spóźnię!
=============
- Kochanie, co wolisz - banany czy truskawki?
- Na bazarze jesteś, skarbie?
- Nie, w aptece. |
_________________ Głowa jest jak grucha pełna cementu - przestajesz nią ruszać i powstaje beton
..........................................................................................................Anonim |
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 10:53
|
|
|
| thom napisał/a: | | - Tato, zaliczamy jeszcze tylko jedno przedszkole i jedziemy do szkoły , bo się w końcu na lekcję spóźnię! | hehehe |
|
|
|
 |
thom

Dołączył: 20 Kwi 2005 Posty: 758 Skąd: z planety K-pax
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 11:21
|
|
|
Lodówka zrobiła imprezę. Nazapraszała samych znajomych. wszyscy bawią się
nieźle:
odkurzacz się nawciągał, kaloryfer już rozgrzany, kuchenka daje ostro w
palnik, pralka się rozkręca, w łazience wiatrak dmucha suszarkę, impreza na
całego. Gospodyni chodzi po mieszkaniu i rozdaje zimne drinki. Patrzy a pod
ścianą stoi smutny Trabant. Podchodzi do niego i mówi:
- ej trabant, a co Ty taki smutny stoisz i się nie bawisz? Masz tu
seteczkę walnij sobie to się od razu rozruszasz.- A trabant na to:
- nie mogę jestem samochodem |
_________________ Głowa jest jak grucha pełna cementu - przestajesz nią ruszać i powstaje beton
..........................................................................................................Anonim |
|
|
|
 |
Fryzjer
Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 174
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 15:07
|
|
|
Wraca żołnierz z wojska. Zachodzi do domu a tam na łóżku pod ścianą siedzi trójka dzieci.
- Czyje to dzieci? - pyta żonę.
- Wszystkie nasze. Pamiętasz jak cię brali do wojska? Ja wtedy brzemienna byłam, tak i Kola się urodził. A potem pamiętasz, jak Cię odwiedzałam?
- Tak
- I Wania przyszedł na świat....
- A trzeci?! - pyta zdenerwowany mąż.
- A coś Ty się tak tego trzeciego uczepił? Siedzi sobie, to niech siedzi... |
_________________ "Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami." - Ernest Hemingway - |
|
|
|
 |
tomas

Dołączył: 20 Cze 2005 Posty: 99 Skąd: 47
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 18:16
|
|
|
| thom napisał/a: | | Żona wyjechała w delegację. |
hehehe |
_________________ "Uri-no tsuru-ni nasubi-wa naranu" -
Bakłażany nigdy nie wyrosną na krzewach dyni. |
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 18:17
|
|
|
Nauczycielka przedstawia nowego ucznia w Amerykańskiej klasie:
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi:
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historia. Kto mi powie czyje to słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi:
- Patrick henry, 1775 w Filadelfii.
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział: "Państwo to ludzie, ludzie nie powinni ginąc"?
Znowu Suzuki:
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie.
Nauczycielka patrzy na uczniów z wyrzutem:
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem zna amerykańska historie lepiej niż wy!
Nagle słychać czyjś głośny szept:
- Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku.
- Kto to powiedział!? - Krzyknęła nauczycielka.
Na to Suzuki podnosi rękę i recytuje:
- Generał mac Artur, 1942 w Guadalcanal, oraz Li Lacocca, 1982 na walnym zgromadzeniu w Chryslerze.
- Suzuki to kupa gówna! - słychać głośny krzyk sali.
Na co Suzuki:
- Valenino Rossi w Riona Grand Prix Brazili, 2002 roku.
Klasa szaleje nauczycielka mdleje. Nagle otwierają się drzwi i wchodzi dyrektor:
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
Suzuki:
- Leszek Miller do wicepremiera Hausnera na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie w 2003 roku. |
|
|
|
 |
ewra
Dołączyła: 06 Lip 2005 Posty: 2330
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 18:29
|
|
|
Nie no czadowe Abe, jestes niesamowita |
|
|
|
 |
aberade
Dołączyła: 20 Cze 2005 Posty: 1460
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 18:35
|
|
|
nie ... po prostu umiem uzywac prawego przycisku myszki ...
uznanie podwojnie niezasluzone:
1. nie ja wymyslilam
2. nawet nie ja napisalam, skopiowalam tylko
ale dzieki, dzieki milo jak tak ktos cie łechta |
|
|
|
 |
ewra
Dołączyła: 06 Lip 2005 Posty: 2330
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 18:40
|
|
|
No, ale dokonalas samodzielnego wyboru |
|
|
|
 |
tomas

Dołączył: 20 Cze 2005 Posty: 99 Skąd: 47
|
Wysłany: Pią Paź 07, 2005 18:50
|
|
|
| ewra napisał/a: | | No, ale dokonalas samodzielnego wyboru |
niezupełnie. to ja ją natchnąłem. |
_________________ "Uri-no tsuru-ni nasubi-wa naranu" -
Bakłażany nigdy nie wyrosną na krzewach dyni. |
|
|
|
 |
|
|